Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Buty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Buty. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 lipca 2014

Buty do kostki XIV/XVw

Pisałem kiedyś, że nienawidzę szyć butów? No więc nienawidzę, ale jeżeli zabieram na Grunwald przyjaciela, który wraca do rekonstrukcji po ponad 10 latach i nie ma dosłownie nic poza larpowymi ciżemkami uszytymi ze starej kurtki, a w dodatku ma ograniczony budżet, to nie ma wyjścia. Butki z naturalnej skóry, z podeszwami z zelówkowej skóry 6mm, twardej jak deska i wymagającej zwilżenia już na etapie szycie - wywracałem po 10 godzinach w wodzie. Mają jak widać wszystkie wady butów szytch bez kopyta - kacze dziobu z przodu, fałdę na zapiętku i są "nieco" niekształtne - ułożą się (mam nadzieję) na stopie. Mimo tych mankamentów powinny wytrzymać dłużej niż poprzednie szyte przeze mnie buty, bo wszyłem uszczelkę wokół podeszwy i solidnie, na okrętkię wszyłem zapiętek. Po Grunwaldzie wrzucę zdjęcia Felisa w kompletnym stroju, teraz wracam do guziczków w jego cotehardie.
y



piątek, 30 lipca 2010

Ksiązki, buty i takie tam

No to po kolei. W prezencie ślubnym dostaliśmy z Wiewiurą ksiązki -
"Purses In Pieces" i Stepping Through Time" Olafa Goubitza. Dzieła wielkie, genialne i wiekopomne. I mimo, że obiecywałem sobie, że nie będę więcej szył butów, zrobilem sobie na szybko nowe ciżmy. Stare rozpadły się podczas ulewy kończącej tegoroczny Grunwald, choć miały wytrzymać do końca sezonu - na przyszły sezon zamawiam buty u Miśka i nie ma dyskusji - z butam nad kostkę i podwójna podeszwą sobie nie poradzę. Wolę zrobić kilka kaletek czy pochewek na noże. I poszaleć trochę ze stempelkami do skóry - kupiłem sobie podstawowy zestaw prawie miesiąc temu, a nie miałem czasu popsuć nimi jakiegoś kawałka juchtu.

Na Grunwaldzie było w sumie ok. Politycy i TV tym razem przegięli, organizatorzy ze strony władz województwa zawalili na całej linii, ale daliśmy radę. W przyszłym roku wszyscy będą chcieli odpocząć, więc można się spodziewać luzackiego Grunwu, co nie znaczy, że mrocznego - mamy w chorągwi tajny plan podkręcenia wymagań jeszcze bardziej. Przeszywka i kapalin przeszły test bojowy, przeszywka jest do zwężenia, poza tym wszystko ok. Mimo niedogodności w strzelaniu, kapalin zdał egzamin w słońcu - zapewnia mały, prywatny cień :D

No a teraz idę odebrać aparat z serwisu (czyszczenie matrycy) i jedziemy na trasę Ogrodzieniec-Świecino. Zdjęcia będą jak wrócimy.